piątek, 23 września 2016

Telephone table


Dzisiaj o kolejnym meblu "wyratowanym" z second handu. To tak zwany telephone table.
Szukałam długo odpowiedniego, chciałam żeby był klasyczny i prosty w stylu. Ten byl mi przeznaczony.



Nogi nie były zniszczone,  jedynie blat stolika wymagał odnowienia.
Tradycyjnie dostał nowe siedzisko.






Te piękne tkaniny przyszły do mnie z Fatquartershopu.
Zestawienie kolorów ociepla wnętrze i daje posmak klimatu rodem z Mexicu.
Cieplutko pozdrawiam
eda

środa, 24 sierpnia 2016

Picnic quilt

Pomysł na quilt piknikowy wpadł mi do głowy jakoś na początku czerwca. W Irlandii mamy wtedy lato. Dużo czasu spędzamy na trawce i łapiemy promienie słońca. Lipiec i sierpień, czas wakacyjny, kiedy nie ma szkoły, a ma się dwójkę dzieciaków, wcale nie sprzyja szyciu.
Tak więc mój piknikowy quilt szył się można powiedzieć od czerwca z różnymi przygodami i wygląd jego też ewoluował. Bardzo jednak chciałam skoczyć go przed pierwszym września i jakimś cudem udało się.
W Irlandii mówi się, że jak zaczyna się szkoła,  to do kraju powraca na trochę lato. Z nadzieją więc że uda się jeszcze skorzystać z trawy i słońca, prezentuję quilt piknikowy.
Wymiary 120×120





Quilt jest prezentem dla mojej córeczki i bardzo dobrze pasuje do jej magicznego świata.






Quilt bardzo pasuje swoim charakterem do letniego wyzwania na blogu Quilts My Way pod tytułem "Hello Sunshine", tak wiec pstanowiłam go zgłosić. Oto baner informacyjny:


Życzę wszystkim jeszcze wielu kolorowych i słonecznych dni w tym roku.
eda

wtorek, 10 maja 2016

Kosmetyczka szyta ręcznie - tutorial


Agnieszka, założycielka i prowadząca grupę MyCork Artystycznie zaproponowała mi poprowadzenie zajęć z dziedziny szycia. Uczestniczki spotkania miałyby uszyć drobna, przydatną i niedużą rzecz ręcznie. Postanowiłam, że uszyjemy kosmetyczkę. Musiałam, po prostu musiałam wykorzystać tu patchwork, dzięki temu zwykła mała kosmetyczka może zachwycać swoimi kolorami. Stworzyłam projekt i uszyłam prototyp. Wygląda to tak.





Zapraszam do wspólnego szycia.
Potrzebne rzeczy:
- kolorowe kawałki lub nawet resztki materiałów
- materiał na podszewkę najlepiej z cienkiej bawelny
- ocieplina
- lamówka około 40 cm
- nici, igły, szpilki
- guzik i coś na pętelkę: kawałek wełny, kordonek, gumkę
- wełna lub kordonek do przepikowania
- papier, linijkę i cienkopis do zrobienia szablonów

Rysujemy części kosmetyczki i wycinamy szablony według wymiarów na projekcie. Pamiętamy,  żeby do szablonu dodać po 5mm na szwy.





Wycinamy części kosmetyczki według szablonów 1, 2, 3, 4, 5, 6


Wycinamy części podszewki według szablonów 7 i 8 oraz części ociepliny również stosując szablony 7 i 8.


Zszywamy części kosmetyczki 1 z 2, potem 2 z 3 i całość dołu z 4. Do zszycia ręcznego materiałów stosujemy jeden ze ściegów za igłą ścieg stębnowy. Zszywamy części tyłu 5 z 6.
Całość musimy rozprasować.



Podkładamy  ocieplinę i przypinamy szpilkami. Następnie pikujemy . Do pikowania ręcznego stosujemy ścieg przed igłą tak zwaną fastrygę. Można stosować inne ściegi bardziej ozdobne, można przepikować nie tylko obok szwu ale też w szwie lub też po całości przygotowanego bloku materiału.





Przyszywamy guzik.


Składamy razem przód z tyłem i zszywamy całość. Stosujemy ścieg stębnowy. Zszywamy najpierw boki (do wyciecia), potem dół  (też do wyciecia).


Wycięte rogi składamy do siebie i też zszywamy.


Całość wywracamy na prawą stronę.


Zszywamy podszewkę. Tak samo jak wcześniej wierzch kosmetyczki.





Wkładamy podszewkę do środka.


Przyszywamy lamówkę.
Przypinamy lamówkę szpilkami prawą stroną do prawej strony kosmetyczki. Przyszywamy ściegiem stębnowym po linii zgięcia lamowki. Pamiętamy żeby podwinąć koniec tak aby potem ładnie móc wykończyć lamówkę. Trzeba też pamiętać o wszyciu pętelki na guzik.



Zawijamy  lamówkę i od strony podszewki przypinamy szpilkami. Przyszywamy ściegiem krytym.




Gotowe.
Jeszcze parę zdjęć i można korzystać.




Polecam. Każdy może teraz uszyć własną kosmetyczkę.
eda


wtorek, 26 kwietnia 2016

Dwa kolejne stołki - do renowacji


Znajoma z pracy poprosiła mnie o odnowienie jej starych stołków. Spodobał się jej ten, który ostatnio obszywałam i chciała nawet podobną kolorystykę. Na siedziska wykorzystałam kolorowe charm packi zakupione w Fatquartershop. Środek wypełniłam gąbką.
Tradycyjnie umieszczam zdjęcia przed i po. Oto one.











Mam nadzieję, że się spodobają.
eda